Wszystko o funduszach hedgingowych

businesswoman-517120_640

Fundusze hedgingowe to fundusze inwestycyjne. Nie ma jednej definicji tego zagadnienia. Być może dlatego, że jest to temat dosyć nowy. Są jednak pewne charakterystyczne cechy sprawiają, że tę formę inwestycji można odróżnić od innych. Przede wszystkim należy do nich możliwość wykorzystania różnego rodzaju technik inwestycyjnych takich jak transakcja arbitrażowa, instrumenty pochodne, krótka sprzedaż czy HFT. Charakterystyczna jest również dźwignia finansowa, stosowanie opłat uzależnionych od wyników inwestycji.

Początki hedgingu

Historyk Niall Ferguson uważa, że początki hedgingu sięgają XIX wieku. Ta forma inwestycji została zapoczątkowana w amerykańskim rolnictwie. To właśnie dla tej grupy społecznej najważniejszym czynnikiem jest cena, jaka otrzyma za plony. Dla osób, które decydują się na fundusze hedgingowe jest podobnie. Liczą jedynie na zysk. Nie ważne jak tego dokonają. Liczą się liczby. Poza tym, rolnicy zabezpieczają się przed stratami podpisując kontrakty z nabywcami. Zobowiązuje to kupującego do nabywania u rolnika towarów, które zamówił. Dzięki temu, dwie strony zostają zabezpieczone w skuteczny sposób. W miarę rozwoju pól i torów kolejowych, w Stanach Zjednoczonych takie kontrakty stawały się coraz bardziej popularne. Największy rozkwit hedgingu nastąpił w latach 1858-1859, kiedy szalał kryzys. Była to jedna z najlepszych form zarobku.

W miarę upływu czasu, hedging trafił na giełdę. Kontakty terminowe były tak atrakcyjne, że coraz więcej osób chciało właśnie nimi obracać na giełdzie i na nich zarabiać. Pierwsze tego typu kontakty umieszczano na giełdzie w Chicago. Były one popularne przede wszystkim ze względu na minimalne ryzyko wahań cenowych.

Alfred Jones twórcą hedgingu?

Ogólnie przyjęło się, że twórcą hedgingu jest Alfred Jones. Jednak, tak naprawdę pierwszą spółką, która zajęła się tym zagadnieniem był Graham-Newman, Newman – Graham. Nie ma się czym jednak chlubić, ponieważ starania, które podejmowano aby stworzyć inwestycyjny wehikuł dla firm doprowadziły początkowo do Wielkiego Kryzysu.

W 1966 r. magazyn „Fortune” opublikował historię firmy inwestycyjnej, która w ciągu dwunastu miesięcy osiągała wyniki o kilkadziesiąt procent lepsze od konkurentów. Tą firmą byłą oczywiście firma hedgingowa, a stosowane przez nią mechanizmy zaczęto powszechnie kopiować. Gdy konkurencja zobaczyła, że tak dobrze można zarobić na funduszach hedgingowych, na rynku pojawiło się prawdziwe poruszenie. Do 1968 r. liczba funduszy tego typu rozmnożyła się do 140, co jest wynikiem zaskakująco wysokim jak na tamte czasy.

Niestety jednak, boom na hedging nie potrwał długo. Najpierw Amerykę dotknęła recesja lat 1969–1970, potem przyszedł kryzys naftowy i wynikające z niego załamanie na światowych rynkach. Doprowadziło to do zahamowania mody na hedding.

Julian Robertson przywraca hedging do łask.

Jualian Robertson nazywany jest Czarodziejem z Wall Street. Nic w tym dziwnego. To właśnie dzięki niemu fundusze hedgingowe na nowo zawitały na giełdzie. Sukces udało mu się osiągnąć w 1980 kiedy założył agresywny fundusz hedgingowy – Tiger Management. Wystartował z 8 mln dolarów. Były to jego oszczędności oraz pieniądze zebrane po rodzinie i znajomych. W szczycie popularności, który wypadł u schyłku lat 90., dysponował portfelem wartym 22 mld dol. Wszystko układało się bardzo dobrze. Inwestorzy byli zachwyceni zyskami osiąganymi na tym funduszu. Robertson potrafił raportować zwroty z inwestycji rzędu 32 proc., czym przyćmiewał wszystkich rywali. Domeną Robertsona była przede wszystkim odwaga w inwestowaniu. Aż do przesady. Zdarzyło mu się nawet raz zastawić cała firmę. Ale na tak odważne kroki decydował się jedynie wtedy, gdy faktycznie uważał, że ma rację. I zwykle ją miał.

Lata 90 to czas kolejnego kryzysu dla funduszy hedgingowych. Atmosfera wokół nich znów zaczynała gęstnieć. Taka agresywna polityka inwestowania, jaką prowadził Robertson zaczęła zniechęcać udziałowców Tiger Management. Gwoździem do trumny była  publikacja w 1996 r kiedy magazyn „Businessweek” ogłosił na okładce „Upadek Czarodzieja”. Autor podsumowanie działań Robertsona, wytykając mu wszystkie błędy jakie popełnił w swoich inwestycjach zaczynając  od niebagatelnych nietrafionych inwestycji, ryzykownych, strategii inwestycyjnych, po spowodowane autorytarnym stylem szefa spektakularne odejścia kolejnych menedżerów funduszu. W ciągu zaledwie dwóch lat, od 1998 r. do 2000 r., portfel wszystkich spółek Czarodzieja stopniał z 22 mld do 6 mld dol., a wszystkie spółki Tiger Management zostały zamknięte. Jak widać, media mają bardzo dużą moc. Także w odniesieniu do funduszy.

Dziś się liczy

Po przedstawieniu w skrócie historii funduszy hedgingowych, przejdźmy teraz do czasów współczesnych. Bo tu dużo się zmieniło. Przede wszystkim, należy zdać sobie sprawę, że fundusze hedgingowe w dużym stopniu różnią się od tradycyjnej formy inwestowania. Niewielu jest inwestorów, którzy podejmują tak duże ryzyko, aby zdecydować się właśnie na hedging. Trzeba mieć bardzo duże umiejętności, aby z taką formą inwestycji w skuteczny sposób sobie poradzić. I jeszcze na niej zarobić. W Polsce, fundusze hedgingowe stają się coraz bardziej popularne. Dlatego też, warto przyjrzeć się im nieco bliżej.

Zmiany, zmiany, zmiany

Bessa na światowych giełdach sprawia, że inwestorzy szukają nowych form inwestowania. Nie chcą już kupować akcji. Wolą inwestować w inne, bardziej opłacalne choć ryzykowne przedsięwzięcia. W końcu liczy się dla nich zysk. A na akacjach, gdy na giełdzie panuje bessa zarobić się nie da. Co najwyżej można liczyć na stagnację, która jednak nie jest opłacalna. Możliwość zagwarantowania utrzymania środków na odpowiednim poziomie dadzą właśnie fundusze hedgingowe. W dodatku, w dalszej perspektywie mogą zapewnić odpowiedni zysk, który dla inwestora będzie bardzo korzystny.

grid-516284_640

Fundusze hedgingowe a giełda

Fundusze hedgingowe w znakomity sposób wzbogacają portfel składający się z inwestycji tradycyjnych o wszelkie korzyści wynikające z dywersyfikacji portfela – umożliwiają realizację oczekiwanych zysków przy zmniejszonym poziomie ryzyka. Takie sytuacje są notowane zarówno podczas spadków jak i wzrostów na rynkach akcji i obligacji. Dlatego też, na pewno inwestora nie straci na takiej inwestycji. Należy jednak pamiętać, że trendy obowiązujące w funduszach hedingowych nie zawsze odpowiadają tym tendencjom, które można zaobserwować w inwestycjach tradycyjnych. Najczęściej jednak mówi się o niskiej korelacji inwestycji alternatywnych z rynkiem instrumentów tradycyjnych.

Powody, dla których warto wybierać inwestycje hedgingowe

  1. Mniejszy profil ryzyka – dzięki tym funduszom, można dużo zyskać przy mniejszym ryzyku niż w przypadku tradycyjnych funduszy inwestycyjnych. Dlatego właśnie inwestorzy wolą postawić na to nowe zjawisko, które pojawiło się niedawno w Polsce.
  2. Ciekawy sposób inwestowania – zachęcające do inwestowania w fundusze hedgingowe są ciekawe sposoby inwestowania. Wykorzystuje się tu krótką sprzedaż oraz inwestycję w instrumenty pochodne. Dzięki temu, inwestor chroni się przed nadmiernym ryzykiem, ale również może wypracować zysk nawet gdy na giełdzie panuje bessa.
  3. Strategia arbitrażu – uniknięcie korelacji z rynkiem akcji co różna się zmniejszonemu ryzyku.
  4. Dostęp do wielu strategii hedgingowych – zabezpieczenie się przed nadmiernym ryzykiem. Wykorzystywane są one również do celów spekulacyjnych, co ponosi za sobą bardzo duże ryzyko dla inwestora. Jednak w przypadku hedgingu, jest ono znacznie mniejsze niż w przypadku tradycyjnych inwestycji

financial-world-477460_640

Odpowiednie zarządzanie funduszem

Należy pamiętać, że większość funduszy hedgingowych jakie dostępne są na rynku posiadają wewnętrzny limit na podstawie którego ustalana jest maksymalna wysokość przyjmowanych do zarządzania aktywów. Dzięki takim ograniczeniom, możliwe jest skoncentrowanie się na najbardziej atrakcyjnych okazjach do inwestycji, bez rozdrabiania się na drobne.

Cechą charakterystyczna zarządzania funduszami hedgingowymi jest ich duża elastyczność. Można dzięki nim szybciej wykorzystać sprzyjającą na rynku okazję. A tym samym, inwestor na takich funduszach może dużo więcej zarobić. Czynnikiem sukcesu takich funduszy jest również możliwość lokowania akcji w posiadanych przez siebie funduszach. Tym samym menadżerowie, którzy nimi zarządzają i je udostępniają dbają o nie dużo bardziej niż o inne produkty. Inwestor może dzięki temu spać spokojnie, bo nic złego z takimi funduszami się w takiej sytuacji nie stanie. Warto również podkreślić, że zarządza funduszu, któremu inwestor powierza swoje pieniądze zarabia ustalony procent od wypracowanego zysku. Im więcej dla nas zarobi, tym więcej sam zyska. Zazwyczaj w takich sytuacjach inwestor bardzo duży zyskuje. Dzieje się tak dlatego, że jeśli zarządca ma motywację do obsługiwania funduszy w postaci pieniędzy jakie z nich otrzyma, bardziej stara się podczas badania rynku. Dba o takie fundusze w szczególny sposób, ponieważ ma świadomość, że im więcej zarobi, tym więcej on sam otrzyma. Opłacalne będzie więc dla nas jeśli na takie fundusze się zdecydujemy. Na pewno na nich nie stracimy, a zyskać będzie można całkiem sporo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>